• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 18:34
  • Licznik odwiedzin:2 894 / 2683 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapamiętaj durniu... Najpierw sprawdź czy lampki na choinkę działają... dopiero potem ubieraj reszte... Cudowna atmosfera świąt już mi się udziela, zaraz cudownie dostanę kurwicy świątecznej.
 

 
Z wielkim zdumieniem przeczytałem dzisiaj -no prawie że - fachową literature z dziedziny chemii, a mianowicie skład naszej ukochanej i królującej na naszych stołach paróweczki. Wprawdzie czasy, w których wrzucano do ich środka papier toaletowy, już dawno minęły, ale nie minęły na tyle dawno, by ten papier został zastąpiony przez mięso. Po prostu dawne składniki w myśl postępu i europejskiego rozwoju zamieniono na te bardziej nowoczesne, a mianowicie chemię. Od lat powtarzam sobie, że nauka jest najważniejsza, więc z wielkim szacunkiem chylę czoła przed tymi wszystkimi firmami, które wpadły na pomysł, by jednocześnie i uczyć i jeść. A to ogromny postęp. W PRL-u, którego z racji urodzenia nie pamiętam, jeść zdaje mi się, że nie było czego, a uczyć się trzeba było wielkiej i bratniej przyjaźni do Związku Radzieckiego. Dziś paróweczki nie tylko można jeść, ale i uczyć się wspaniałych nazw chemicznych związków. Co jest nie tylko przyjemne, ale i pożyteczne. A gdy dodatkowo jeść je przed telewizorem oglądając, jak nasz kochany pan prezydent wykonuje wręcz po mistrzowsku i z ogromną wprawą (nabytą zdaje mi się jeszcze za Gierka) kolanoskopie prezydentowi Miedwiediewowi, to można przez tą krótką chwilę, poczuć się ja w PRL. I tu znowu plus, bo jednocześnie uczymy się i historii.


Niby postęp - wysłużony papier toaletowy zniknął z parówek wyparty przez nowomodę na chemię, tyle że w dalszym ciągu jakoś w nich mięsa brak. Tym bardziej polecam je wegetarianom, którzy pewnie będą z tego kontent.





No i trzeba napisać coś o mniejszości, bo jak wiadomo nazwa zobowiązuje i jest najważniejsza. No to napiszę i to nie o byle jakiej mniejszości, bo to już jest prawie największość, a mianowicie o palaczach. Chcę na wstępie zaznaczyć, że nie będzie to tekst dla nich obraźliwy i pouczający, mówiący o tym jak prosto jest przestać palić, bo niestety za stary jestem na opowiadanie bajek, a za młody na to, by jak to w Polsce bywa, nie mieć własnego zdania. W pierwszej kolejności apeluje o szacunek dla tej najbardziej dyskryminowanej, a jednocześnie najliczniejszej mniejszości. Bo może dym i śmierdzi, może i truje, ale paczka kosztuje! To właśnie dzięki palaczom i ich wielkiej miłości do naszego kraju, nasz wielki cudotwórca Donald ze swoim rządowym szamanem Rostkowskim mają czym tą swoją dziurę łatać. Dziękuję więc palaczom, którzy nie zważając na obelgii i jawną otwartą walkę z ich patriotyczną postawą nadal wiernie i napewno nie biernie- palą. Osobiście wolałbym, żeby Donio załatał sobie inną dziurę i o tyłek tu bynajmniej nie chodzi. Wolałbym bardziej zakleić mu czymś tą górną, przez którą tyle piepszy (a od tego jak dobrze wiemy są inne narządy i zamiast tyle gadać - mógłby zacząć robić. Wyszło by to wszystkim na dobre... i na zdrowie również, a przy tym też i palaczą. Dlatego z powodu ogromnej miłości do mojej Ojczyzny i w akcie solidarności z palaczami kończę pisanie i lecę po kolejną paczkę....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W dniu dzisiejszym ukonstytuowała się koncepcja tego blooga;

Nadszedł nareszcie czas by móc publicznie krzyczeć o swoim losie tak głośno, by inni nie mogli mnie nie usłyszeć, a dzięki internetowi, wciaż pozostanę anonimowy. I o to jest potęga internetu!

Nasza narodowa tradycja i wielkie chrześcijańskie wartości skazały mnie na wieczne potępienie w ogniu piekielnym. Z niecierpliwością czekam więć na narodowo-chrześcijański zryw przeciwko "pedałom", z którego jako patriota naszego wspaniałego i mądrego kraju, będę zadowolony. Nigdzie na świecie nie dba się tak o tradycję jak w Polsce. Szkoda tylko, że ma to wymiar raczej lania po mordzie i wyzywania od niepatriotów, wszystkich tych, którzy jakąkolwiek rzeczą odstają od narodowego ogółu i muszę stwierdzić, że jeśli trzeba niszczyć wszystkich tych, którzy idą z postępem bądź domagają się praw, których przez wiele lat nie było, to niszczmy ich!!.

Oczywiście tylko i wyłącznie przez wzgląd na obronę polskich tradycji.... Bo my Polacy - wszyscy i bez wyjątku jesteśmy tolerancyjni... do momentu przekroczenia naszych granic.





Niech nam żyje tradycja i kultura, którą trzeba dziś bronić chamstwem i wyzwiskami!

No cóż tu jeszcze rzec - zawsze uważałem, że tradycja i kultura w innym sposób się kształci i na pewno nie na siłę, ale co kraj to obyczaj, jak się nie podoba niepolakom to mogą spier......
  • awatar Gość: chyba tak zrobię zwale na depreche zimową :P
  • awatar Gość: Ciekawe...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›